wtorek, 28 stycznia 2014

nOwE HobBy

    Myślałam, że mnie ominie, ale kiedy naoglądałam się szydełkowych girland, kolorowych pledów, kwiecistych poduszek przepadłam. Do tego zaczęły się pojawiać szydełkowe maskotki, muffinki, żołędzie, kulki, itp.Wiedziałam, że w końcu muszę spróbować swoich sił, troszkę się bałam, że to kolejna rzecz którą rozpocznę i zaraz porzucę. 
    Zamówiłam potrzebne materiały, w tym również szydełko, które niestety połamało się już przy pierwszych próbach szydełkowania, plastykowe zamieniłam więc na metalowe i stworzyłam swoją pierwszą girlandę, w sam raz do pokoju mojej Zosieńki.






Nauka szydełkowania to dosyć żmudna sprawa, ale wciągająca. Z okresu szkolnego nauczyłam się tylko jak zrobić łańcuszek. Wszystkiego więc muszę uczyć się od podstaw więc wybaczcie jeśli nie będzie idealnie, ale w głowie mam już tysiące projektów do zrealizowania, szkoda tylko, że czasu jak na lekarstwo.


Dzisiejszy dzień spędzony w domu z zasmarkaną Zośką równa się zero czasu na szydełkowanie, a jutro calutki dzień w pracy.



I oczywiście, tradycyjnie już, ulubiona zabawa w przyjęcie.



No cóż, mleko smakuje najlepiej.


Ktoś ma ochotę na filiżankę?



41 komentarzy:

  1. girlanda wyszła superowo :)
    buzaki dla Zosi :)
    pozdrawiam aga :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Rok temu też zamarzyłam o szydełkowania i nawet nie przypuszczałam, że mnie tak wciągnie... dziś mam na swoim koncie trzy pledy kilka maskotek, podkładek, girlandy i małe ubranka i mam ochotę tak tworzyć w kółko;)
    Girlanda jak na pierwszy raz wygląda rewelacyjnie... - coś czuję, że przepadłaś z kretesem;)
    Zośka jest urocza - nawet zasmarkana!
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak przepadłam, gdybym tylko miała więcej czasu na swoje hobby, na razie biorę się za małe projekty, ale pled jest na mojej liście.

      Usuń
  3. Twoja girlanda wygląda profesjonalnie i podoba mi się też pod względem kolorystycznym, ale muszę powiedzieć, że królową postu jest oczywiście Zosia! Jaka ona śliczna! Napatrzeć się nie można! Piękne zdjęcia, szczególnie to gdzie podpiera główkę :)
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, na początek zamówiłam pastelowe kolory włóczek + skusiłam się na energetyczny żółty, ale teraz przy następnym zamówieniu zdecyduje się na żywsze kolorki. Ach Zosia mimo iż nie chętnie pozuje, jak już się da obfocić to się na tą ślicznotkę napatrzeć nie można ;)

      Usuń
  4. właśnie ostatnio doszłam do wniosku, że powinnam nauczyć się szydełkowania, ciągle nie wiedzieć dlaczego przed tym uciekam, ale chyba mnie to nie ominie ;) a tu proszę, taki post. to chyba taka kropka nad i :)
    córeczka śliczna :) życzę zdrówka :))) nie wiem czy wiesz, mleko zaśluzowuje organizm ;( czyli m.inn. tworzy więcej kataru niestety ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam chociaż dopiero zaczynam swoją przygodę z szydełkiem, ale zdecydowanie mnie to bardziej pociąga niż np.szycie na maszynie. O mleku coś tam ostatnio czytałam,ale Zosia go dużo nie pija więc nie powinno zaszkodzić.

      Usuń
  5. O tak, szydełkowanie wciąga i to bardzo...:) Girlanda wyszła Ci śliczna.
    Pozdrawiam i życzę zdrówka dla córeczki.J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że coś Ci o tym wiadomo ;)

      Usuń
  6. Też marzy mi się szydełkowanie, ale również jestem na etapie łańcuszka.
    Czy możesz mi podpowiedzieć, jak nauczyłaś się robić takie cuda? Pozdrawiam ciepło
    Dorota (www.domekdorotki.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzór i instrukcje wzięłam stąd http://www.kotburykot.blogspot.com.es/2012/09/granny-square.html + polecam wyszukać filmiki instruktażowe na youtube. Po oglądnięciu filmu i tej instrukcji zaskoczyłam o co chodzi i jakoś poszło.

      Usuń
  7. Świetna ta girlanda i kolorki pięknie dobrałaś. Tez mam czasem pokusę żeby złapać szydełko ale nie wiem czy na takiego kwiatka bym się odważyła, wydaje się trudny.
    Zosia jak zawsze prześliczna i Twoje zdjęcia tez piękne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom szydełkowanie nie jest takie trudne, spróbuj bo to fajna sprawa,

      Usuń
  8. profesjonalna girlanda!Extra!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna girlanda jednak moje oczy najbardziej przyciągnęłą poduszka z sówką - ŚLICZNA!
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  10. girlanda wyszła pięknie :) ale ja tam widzę parę fajnych kadrów z Zosi pokoju :)) Pokazujcie nam szybko ;) Dużo zdrówka dla Zosi i moc buziaków dla Ciebie ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko Zośka wróci do przedszkola, a mnie uda się ogarnąć jej królestwo obiecuję fotki z szerszej perspektywy :)

      Usuń
  11. Gosia, ta girlanda wyszła przepiękna! Ja jak startowałam z szydełkiem to wychodziły mi okropieństwa, a Twoje dzieło jest wręcz profesjonalne ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż takie super to nie jest, ale muszę się pochwalić że nie przypuszczałam że za pierwszym razem pójdzie mi tak nieźle, sama się sobie dziwię ;)

      Usuń
  12. Ślicznie:)Girlanda jest piękna. A Zosia urodzona modelka:)

    http://sistersabout.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. super! bardzo się cieszę, że spróbowałaś , bo girlanda wyszła Tobie przepięknie:)))))))))
    jesteś zdolniacha i już! no i córeczka...jaka ona jest słodka! :)))
    pozdrawiam Ciebie cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam Aniu, że Twoja twórczość szydełkowa po części przyczyniła się do tego iż zdecydowałam się sięgnąć po szydełko :)

      Usuń
  14. Śliczna girlanda, ja może się zabiorę za swoją w czasie ferii. A przyjęcia to też ulubiona zabawa mojej córeczki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he nie ma jak małe damy bawiące się w popołudniową herbatkę ;)

      Usuń
  15. No właśnie...., na filiżankę...
    Ale najpierw o tym, ze pierwsze zdjęcie z przyjęcia czad...! Girlanda super... Z niebywałą przyjemnością obserwuję jak Ty pięknie się rozwijasz mimo, że czasu jak na lekarstwo, jak mówisz...
    Teraz filiżanka - jak zobaczyłam pomyślałam,z e Ty zawsze wynajdziesz coś tak cudnego, co ... ja chciałabym spotkać na swojej drodze... Ech, albo się ma szczęście, albo nie....

    Ładnie wyglądasz na nowym zdjęciu w profilu:):)

    Uściski Gosieńko! Może jakąś kawę byśmy razem....???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie kawka Ewelinko, napiszę maila do Ciebie w tej sprawie :)

      Usuń
  16. Swietna sprawa szydelkowanie, ja tego pojac nie umiem ;)
    Pierwsza girlanda wyszla genialnie.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, a ja nie mogę opanować maszyny do szycia, a Tobie to tak fantastycznie wychodzi :)

      Usuń
  17. Ja też się biorę za szydełkowanie i druty dodatkowo :) A powiedz mi Moja Droga jak Zosine łóżko się sprawdza bo nie mogę się na nie wciąż zdecydować. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Girlanda wyszła świetnie :)
    Buziaki dla pięknej Zosieńki :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Ach, piękna córcia:) Ściskam was mocno w zachwycie

    OdpowiedzUsuń
  20. Girlandka śliczna!!! A Zosiula coraz sliczniejsza!!

    OdpowiedzUsuń
  21. To mnie zaskoczyłaś :)
    Ja jakoś nie mogę się przemóc do szydelka , nawet swoje krzyżyki w kat rzuciłam ....

    OdpowiedzUsuń
  22. Fantastyczna girlanda!!! Uprzedzam , ze szydełkowanie wciąga na całego :-D

    OdpowiedzUsuń
  23. gosiu przepiękna girlanda. gratuluję odkrycia kolejnej zdolności! na pewno bardzo wciąga.
    zdrówka zosieńce życzę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Girlanda oczywiscie tez...ale ta dziewczynka przepiękna ;))

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwaga szydełkowanie wciąga! ;) Piękna girlanda:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękna ta girlanda. A od Zochny oczu nie można oderwać! Potwierdza się to co już wiedziałam- Zosie są wyjątkowe:) Już żałuję, że dopiero dziś Was znalazłam...

    OdpowiedzUsuń
  27. Jaka ta Twoja Zosieńka piękna!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Super girlanda! a modelka - przecudna :)))))

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam hand made :) Moje jego wydanie to tiulowe pompony. Do ślicznej modelki również by pasowały.
    http://mysweetdreaminghome.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń